Czarną twoją codziennością
Wciąż rozgrzewa cię jej dotyk
I przepełnia cię radością
Gdy jest zła jest również zimna
Bez niej czujesz się tak źle
Łatwa jest jak żadna inna
Każdy ma ja kiedy chce
Jest Ci zawsze taka bliska
Serce szybciej przy niej bije
Opalona jest i niska
Z nią tak łatwo Ci się żyje
Mówią że jest z Ameryki
I że nie jest wcale młoda
Czarno-białe ma nawyki
Nie przemija jej uroda
Choć wasz związek jest niezdrowy
I używki nosi miano
O zerwaniu nie ma mowy
Bo kto budził by Cię rano?
Teraz wszystkim ją przedstawię
Moi drodzy wielkie brawa
Stoi już na swojej ławie
Patrzcie wszyscy oto KAWA!







--
*** LOVE IS A MATTER OF CHEMISTRY ***
--
xo, Poisonne. | Gallery | Model Mayhem | Facebook |
--
Were you about to call me an asshole?
--
View my gallery and leave comments !
--
Were you about to call me an asshole?
--
invitum qui servat, idem facit occidenti
--
Were you about to call me an asshole?
--
invitum qui servat, idem facit occidenti
--
i have no sig...
go along with your lives
--
Were you about to call me an asshole?
Previous Page1234Next Page